Marketing Internetowy i Brokering Informacji – opinia

marketing internetowy i brokering informacji

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – opinia na temat studiów

Wyrażanie swojego zdania, szczególnie w przestrzeni publicznej, takiej jaką jest Internet, nawet na tak mało popularnym blogu jak mój, nie jest mile widziane. Więc uważajcie na słowa. Cenzura w dalszym stopniu, w pewnych strukturach istnieje. Nawet i ja, teraz, rozpoczynając pisanie tego tekstu, mocno zastanawiam się nad tym, czy nie doświadczę kolejnych nieprzyjemności. W końcu mam zamiar ocenić studia podyplomowe na uczelni wyższej. No, ale przecież podyplomówka z Marketingu Internetowego i Brokeringu Informacji to była usługa, którą wykupiłem. Usługi więc można oceniać. Co nie?

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – po co w ogóle ten tekst?

Tak jak wspomniałem, moim skromnym zdaniem, jeśli korzysta się z czegoś odpłatnie to korzysta się z usługi, którą, w wolnym kraju, można po prostu ocenić. Idziesz do fryzjera – stwierdzasz następnego dnia, czy ci się fryzura podoba, czy też nie. I czy polecasz tego fryzjera, czy też nie. Z innej strony, korzystasz z usług warsztatu samochodowego – oceniasz ten warsztat za pośrednictwem wizytówki Google, co nie? To chyba normalnie. Więc czemu, by nie ocenić, jakości i organizacji studiów płatnych na uczelni wyższej? I dlaczego nie zrobić tego publicznie? I dlaczego też, tak długo to tłumaczę? Eh. Najwidoczniej wydaje mi się, że nie wszyscy są w stanie pojąć o co mi chodzi.

W tekście tym chcę po prostu opisać jak to wygląda z perspektywy… no właśnie kogo? Studenta? Słuchacza? Nabywcy? Usługobiorcy? No i chyba też nieco chcę cię przestrzec przed kierunkiem jakim jest Marketing Internetowy i Brokering Informacji.

Jeśli jeszcze się nie zapisałeś – nie zapisuj się

Tak jak w nagłówku, skrótowo ujmując temat. Jeśli dotychczas się nie zapisałeś na te studia podyplomowe, nie rób tego. Szkoda twojego czasu i, przede wszystkim, pieniędzy.

A jeśli już się zapisałeś – zrezygnuj.

Marketing internetowy i Brokering Informacji – dwa zawody w jednym

Na studiach podyplomowych z Marketingu Internetowego i Brokeringu Informacji „nauczany” będziesz dwóch zawodów. W praktyce, nie poznasz dobrze, ani jednego. Obszary takie jak marketing internetowy, czy brokering informacji to niezwykle szerokie zagadnienia, których nie da się w sposób praktyczny przerobić w ciągu jednego semestru, w ramach – sorry nie pamiętam – osiemdziesięciu godzin zegarowych?

Na tej podyplomówce poznasz jedynie swego rodzaju wstęp do tego czym są wspomniane zagadnienia. Poznasz też osoby, które mają ci o wstępie do tych zagadnień mówić. Poznasz zatem kadrę dydaktyczną, która, lekko mówiąc, pozostawia wiele do życzenia. (Choć i tutaj zdarzają się pozytywne kwiatuszki, ale w tym przypadku chodzi o ludzi z zewnątrz, nie związanych z uczelnią)

Jak to zatem wygląda w praktyce?

Pierwszy semestr to docelowo marketing internetowy. W trakcie pierwszego semestru kierownik studiów będzie ci czytała regułki z podręcznika Kotlera, w ramach przedmiotu nazywającego się Podstawy Marketingu. Będzie też przedmiot w ramach, którego będziesz oglądał filmy dotyczące eksperymentów społecznych, po których prowadząca zada ci pytanie jak ty byś postąpił w danej sytuacji… (Kurdę, a jakie to ma znaczenie?) Będzie także przedmiot w ramach, którego będziesz oglądał półtorej godzinne filmy z YouTube z informacjami dotyczącymi historii powstania wyszukiwarki Google, a prowadząca będzie korzystała z materiałów z 2013 roku. Chyba nie muszę ci mówić, jak bardzo dynamiczną i zmienną dziedziną jest marketing internetowy?

Będą też zajęcia z grafiki komputerowej. No, tutaj to nauczysz się jakichś podstaw. Tutaj dostaniesz wędkę, za pośrednictwem, której będziesz mógł zacząć łowić samemu. Powoli. No, ale to zawsze coś.

Także z pięciu przedmiotów na pierwszym semestrze, na studiach podyplomowych Marketing Internetowy i Brokering Informacji, tylko jeden (grafika komputerowa) nie będzie przynależał do grupy przedmiotów z ZZZZ, czyli ze studenckiego Zakuj, Zalicz, Zapomnij, Zapij.

Czy w ofercie tych studiów nie było napisane, że po ich ukończeniu, będziesz mógł pracować w agencji marketingowej, czy też agencji interaktywnej? Z teorią dotyczącą Macierzy BGC, chyba mała z tym szansa. Co nie? Czy nie jest tak, że pracodawcy wymagają praktyki, a nie jedynie teorii?

No, ale zawsze jest drugi semestr…

marketing internetowy i brokering informacji - drugi semestr

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – semestr drugi

Jeśli przed zapisaniem się na studia miałeś choć odrobinę wiedzy i pojęcia na temat marketingu internetowego to drugi semestr rozpoczniesz od… rozczarowania. W sumie, to najlepszym rozwiązaniem byłoby nie rozpoczynanie drugiego semestru na kierunku Marketing Internetowy i Brokering Informacji. Jedna dziewczyna tak zrobiła. Kierownik studiów była zdziwiona. Ja, i mi podobni, nie.

Co prawda na drugim semestrze miały miejsce zajęcia z praktykami, a nie tak jak w trakcie pierwszego, jedynie z przedawnionymi teoretykami, no, ale zaraz i tak ci napiszę co na nich było 😉

Dwa przedmioty prowadzone były przez dziewczynę, która mówiła o tym jakie to są wyszukiwarki internetowe. W ramach zaliczenia trzeba było znaleźć informacje w Internecie. Jeśli wiesz, że aby znaleźć informacje na temat studiów podyplomowych Marketing Internetowy i Brokering Informacji, trzeba w wyszukiwarce Google wpisać frazę, uwaga! :”Marketing Internetowy i Brokering Informacji” to byś zdał przedmioty przez nią prowadzone. I to bez konieczności bycia na nich…

Były też przedmioty takie jak Projekt Dyplomowy, czy też Tworzenie Stron Internetowych. Na oba przedmioty nie trzeba było chodzić…

W ogóle z tym całym tworzeniem stron internetowych to był totalny cyrk. Prowadzący (nota bene, ta sama osoba, która prowadziła grafikę komputerową w pierwszym semestrze) miał informacje z lat dziewięćdziesiątych, i też z tych lat poznawaliśmy programy do tworzenia stron… No i były też takie kwiatki jak dodawanie w tagach informacji dla robota Google dotyczącej tego, żeby odwiedzał naszą stronę co drugi dzień, czy też dodanie adresu e-mail autora strony.

No i było też pytanie ze strony jednej z dziewczyn:

– Jak przenieść tę stronę na WordPressa, bo na WordPressa można się zalogować?

– Trzeba najpierw przemigrować tę stronę. Tu trzeba programisty – odpowiedź prowadzącego.

A, że byłem blisko to rzuciłem okiem i stwierdziłem:

– Ta strona już jest na WordPressie. Nie trzeba nic migrować. Uzyskaj tylko login i hasło…

Prowadzący zwiał…

Dwóch prowadzących, jeden przedmiot

No tak, to było na drugim semestrze. No, ale jeśli jakość prowadzonych zajęć ma skoczyć ku górze dzięki temu, że przedmiot będzie prowadzony przez dwóch wykładowców, to czemu by nie. Tylko, hm… ciężko, żeby to się jednak stało kiedy tych dwóch prowadzących nigdy nie widziało się na oczy…

Wbrew temu jednak co napisałem powyżej pierwsza połówka tego przedmiotu (nie pamiętam jego nazwy) była w końcu prawdziwą nauką marketingu internetowego. Dane nam było poznać Google Tag Manager, czy liznęliśmy też Google Data Studio. Było też nieco Google Analitycs (dla mnie żadne novum, ale szanuję, że to było, bo to must have w tej branży). Co jednak zaznaczyć trzeba, te zagadnienia przerabialiśmy z osobą z zewnątrz, z właścicielem jednej z lubelskich agencji interaktywnych. Nie wiem, czy ta osoba będzie jeszcze prowadziła jakieś zajęcia na kierunku Marketing Internetowy i Brokering Informacji.

No, ale przecież te wszystkie narzędzia są bezpłatne. Jeśli tylko ma się, choćby najprostszą stronę internetową to można się ich samemu nauczyć. W Internecie są poradniki. Można więc działać bez konieczności płacenia 3000 złotych za studia podyplomowe takie jak Marketing Internetowy i Brokering Informacji.

Z kolei drugi prowadzący to już był totalny teoretyk, który mówił coś o planerze słów kluczowych, chociaż nie wiedział, że takie narzędzie w ogóle istnieje. Mówił też coś o podejmowaniu decyzji przez Netflixa i Amazon odnośnie tego jaki serial wypuścić… Przypominam, że to kierunek Marketing Internetowy i Brokering Informacji. Czy myślicie, że potencjalny, przyszły pracodawca będzie was pytał o to, czy wiecie jak Netflix i Amazon podejmują decyzje odnośnie produkcji, bądź też nie, takiego, a nie innego serialu?

No i tu jest pauza. Pytanie retoryczne, na które sami możecie znaleźć sobie odpowiedź. A ja przechodzę dalej.

marketing internetowy i brokering informacji - linkbulding

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – warsztaty z linkbuldingu

No i był jeszcze Dawid. Przyjechał z Wrocławia. A ja, tak właściwie, to w pewnym sensie znałem już przed jego przyjazdem światek wrocławski w materii, którą on się zajmuję. Dawid poprowadził warsztaty z linkbuldingu, warsztaty, co do których, obecność na nich nie była obowiązkowa – tak stwierdziła kierownik studiów…

No i spoko poprowadził te warsztaty. Nieco mnie zdziwiło, że pozostawia linki na YouTube to nieco podyskutowaliśmy, ale merytorycznie. Fajnie. Tylko, że to już jest konkretna materia, która moje spojrzenie na linkbulding poszerzyła. Tutaj LINK do podsumowania. A puszczę go, z mojej niepodlinkowanej strony. Tylko nie rób disalow, bo tego już się nie robi! 😀 Może i od was dostanę jakiegoś fajnego linka. Chociaż przy tym negatywnym podsumowaniu studiów podyplomowych Marketing Internetowy i Brokering Informacji, bardzo w to wątpię.

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – spotkanie organizacyjne

Piszę o tym dość późno, bo nieco wyleciało mi to z głowy. Przed właściwym rozpoczęciem studiów na spotkaniu organizacyjnym kierownik studiów zapytała nas czego chcemy się nauczyć. Skłamała, że będziemy uczyć się tego, czego chcemy. Ponadto też, na spotkaniu organizacyjnym, mówiła o narzędziach, których już nie ma, a dziewczyna, która podczas tego spotkania zdradziła, że pracuje w agencji interaktywnej i chce poszerzyć swoją wiedzę, już na uczelni się nie pojawiła. Marketing Internetowy i Broketing Informacji na wydziale Politologi UMCS to nie miejsce, na którym można poszerzyć swoją wiedzę.

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – podsumowanie

Studia kosztują 3000 złotych, plus opłata wpisowa, nie wiadomo na co, 150 złotych. Łącznie daje to kwotę 3150 złotych. Studia podyplomowe Marketing Internetowy i Brokering Informacji UMCS nie są warte tych pieniędzy. Tak po prostu. Tak właściwie, to taniej wyjdzie kupić sobie książkę Kotlera, udać się na pierwsze lepsze szkolenie SEO, i samemu podziałać z Tag Managerem, czy Photoshopem (w Internecie są samouczki). Na to wszystko nie wydamy więcej jak 1000 złotych. A to chyba nieco mniej niż 3000. Co nie?

Do tego też to podejście, które, aż emanuje tym, że to my, usługobiorcy, jesteśmy dla uczelni, a nie uczelnia dla nas. I tak, tutaj chodzi o to, że skoro płacę to wymagam, i nie wymagam teorii z podręcznika, a praktycznych umiejętności. Idąc na kurs spawacza, nie będzie mi tam przekazywana historia spawalnictwa na świecie, a będę się uczyć spawać. Do licha! Przecież sami, drodzy pracownicy uczelni wyższych, twierdzicie, i wmawiacie wszem i wobec, że studia podyplomowe mają charakter praktyczny. A to kłamstwo. Marketing Internetowy i Brokering Informacji na lubelskim UMCSie to studia czysto teoretyczne w żadnym stopniu nie przygotowujące do pracy w agencji marketingowej, czy też agencji interaktywnej. No, ale wy tego nie pojmiecie, bo siedzicie w swym zamkniętym świecie bez okiem, bez nawet lufcika, który można by było uchylić.

Jestem jedyną osobą z „mojego rocznika”, która podjęła pracę w szeroko rozumianym marketingu internetowym, choć przed rozpoczęciem studiów w nim nie pracowała. No, ale nie możecie drodzy organizatorzy tego kierunku, wykorzystać mojej osoby do promocji kierunku, bo ja odradzam te studia! Serio! Nie idźcie na nie. Uczcie się sami. Ja tego co teraz mi się przydaje w pracy nauczyłem się w domu, nie na uczelni! A jeśli czytasz teraz ten tekst, to chyba nie idzie mi najgorzej 😉

Marketing Internetowy i Brokering Informacji – studia podyplomowe, które należy omijać szerokim łukiem

Pozdrawiam,

Warszawiakz…

Ps. Może nie będę miał żadnych nieprzyjemności przez ten tekst. Może…

A jeśli jakimś cudem tekst się przydał lub spodobał to kupcie moje opowiadanie pt: „Show na żywo„, niech coś będę miał za pracę przy tym tekście 😉

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *